Szkrab (Puika) 1977

Gospodarskie dzieciństwo sześcioletniego malca.

Kilkuletni Jānis dorasta w wiejskiej zagrodzie. Rytm życia jej mieszkańców wyznaczają pory roku, a wraz z nimi zmieniająca się sceneria przyrody i cykliczne święta. Zimą chłopiec obserwuje podwórze przez okno i pomaga w drobnych pracach domowych. Wraz z nadejściem wiosny bierze udział w sianokosach, a później w wyczerpującej młócce. Uczy się także czytać z Biblii.

Wbrew pozorom życie na wsi nie jest nudne dla małego dziecka. Urozmaicają je odwiedziny kolędników, powrót starszego brata ze szkoły i pobyty w łaźni. Zdarza się, że trzeba brać udział w pogrzebach oraz obserwować narodziny nowego życia. Brak słodyczy rekompensują inne drobne przyjemności – orzeźwiający sok z brzozy, miód dzikich pszczół i jazda kuligiem.

Puika 1977

Mały Jānis próbuje pszczelego miodu.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) Film „Szkrab” to ekranizacja autobiograficznej powieści „Baltā
grāmatā” Jānisa Jaunsudrabiņša, której autor opisuje swoje dzieciństwo w XIX wiecznej łotewskiej wsi. Przypomina ona książkę „Mały Illimar” Friedeberta Tuglasa, który również opisuje swoje wczesne dzieciństwo spędzone na wsi w niedalekiej Estonii. Największymi zaletami filmu są piękne zdjęcia przyrody i wiejskiego życia z perspektywy malutkiego chłopca i poruszająca muzyka.

風の又三郎 1940

Wiejskie dzieci podejrzewają, że ich nowy towarzysz jest synem boga wiatru.

Wraz z początkiem września w niewielkiej wiejskiej szkole pojawia się nowy uczeń. Z powodu odmiennego akcentu dzieci początkowo biorą go za obcokrajowca. Wkrótce okazuje się, że chłopak nazywa się Saburo Takada, pochodzi z miasta i jest synem niedawno przybyłego w te okolice geologa. Z powodu podobieństwa imienia Saburo do nazwy lokalnego ducha wiatru oraz zrywających się coraz częściej w jego obecności wichur wiejskie dzieci zaczynają nazywać go Matasaburo, czyli syn ducha wiatru. Dzieci początkowo są nieufne wobec nowego kolegi. Jeden z uczniów Kosuke jest nawet dla niego niemiły, ale po kłótni na temat wiatru okazuje się, że Saburo znacząco wyprzedza Kosuke w wiedzy na temat siły i skutków wiatru. Kilka dni później piątoklasista Kasuke podczas wspólnej wyprawy na płaskowyż przypadkowo wypuszcza z zagrody konia i podążając za nim gubi się. Podczas samotnego pobytu w lesie chłopiec zauważa ubranego w błyszczącą pelerynę Matasaburo, który ulatuje w niebo. Relacja Kasuke jeszcze bardziej umacnia w dzieciach przekonanie o nadprzyrodzonym charakterze obecności w wiosce ich nowego kolegi Saburo.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) „Kaze no Matasaburo” to ekranizacja opowiadania Kenji Miyazawy pod tym samym tytułem. Zrealizowana w latach 40-tych pierwsza ekranizacja była wzorcem dla kilku innych, późniejszych adaptacji. Poza niską jakością obrazu film zawiera wszelkie elementy współczesnego ambitnego kina – poruszającą muzykę, świetne aktorstwo, bogatą scenografię oraz zdjęcia zawierające elementy jazdy, co jest dość niezwykłe biorąc pod uwagę ówczesny stan rozwoju techniki filmowej.

„Kaze no Matasaburo” to film o magii dzieciństwa. Jest to czas, kiedy rzeczywistość miesza się z wyobraźnią, wszystkie wydarzenia mają swoje drugie dno, stosunek do innych ludzi zmienia się diametralnie z dnia na dzień, a lekkość i powaga współistnieją na równych prawach.

Wróbel (Воробей) 2010

Współczesna rosyjska wieś oczami dziesięcioletniego Mitii.

Mitia Wróblew, nazywany przez wszystkich zdrobniale „Wróblem”, mieszka wraz z rodziną w niewielkiej rosyjskiej wsi. Chłopiec jest zafascynowany stadem dzikich koni, widywanych w tych okolicach od niepamiętnych czasów, którym zresztą zajmuje się jego rodzina. Mitia lubi także rozmawiać z mieszkańcami wsi. Często zadaje im wnikliwe pytania dotyczące odwiecznych ludzkich problemów np. dlaczego istnieje dzień i noc, czy człowiek zawsze musi umrzeć i czy kiedyś świat się skończy. Wkrótce następują wydarzenia, w wyniku których „Wróbel” będzie musiał stanąć w obronie dobra i piękna.

Moja ocena: 7/10 („dobry”) Film „Wróbel” („Воробей„) momentami wygląda jak fabularyzowany dokument. Wiele rozmów wygląda na zainscenizowane. Ale jest to w gruncie rzeczy jedyna wada tej produkcji. Zachwycająco piękne zdjęcia, bardzo dobre opracowanie muzyczne i ciekawy scenariusz.

Saulessvece / Suncandle (Svechka, yarkaya kak solntse / Свечка, яркая как солнце) 1986

Niezwykle sugestywny obraz dzieciństwa w schyłkowym okresie wpływów ZSRR na Łotwie.

Akcja filmu ma miejsce na terenie wielohektarowego państwowego gospodarstwa rolnego. Mieszka tam wraz z matką ośmioletni Juris (Gatis Rēpelis). Chłopiec wyróżnia się niespożytą energią i wraz z najlepszym przyjacielem Mārisem (Māris Strēlis) wciąż płata różne figle. Matka Jurisa jest zaręczona z jednym z pracowników gospodarstwa „wujkiem Janisem”. Juris postanawia podarować im na ślubny prezent wielki kwiat malwy, nazywany też „słoneczną świecą”. Ochrona kwiatu wymaga dużych nakładów sił, środków i pomysłowości i nastręcza chłopcom niemałych kłopotów. Matka Jurisa, nic nie wiedząc o wszystkich związanych z tym zabiegach, zaczyna podejrzewać, że jej syn korzystając z łagodnego wychowania wyrasta na zwykłego łobuza.

Gatis Rēpelis jako Juris

Podstawa literacka

Fabuła „Saulessvece” została oparta na powieści łotewskiej pisarki Vija Upmale. Przez szesnaście lat pracowała ona jako nauczycielka języka ojczystego. Mimo, że pisała również dla dorosłych, to obecnie jest znana jako autorska kilkunastu poczytnych książek dla dzieci. W swojej twórczości kładła nacisk na bliskie kontakty człowieka z przyrodą. Niestety żadna z jej książek nie została przetłumaczona na język polski.

Dostępność

Film „Saulessvece” został uznany za najlepszy film 1986 roku podczas łotewskiego narodowego festiwalu filmowego Lielais Kristaps. Prawdopodobnie miał kinową dystrybucję w USA jako „Suncandle”, a w Rosji jako „Свечка, яркая как солнце”. Wersja rosyjska była niedawno emitowana na rosyjskim kanale dla dzieci Karusel, który jest dostępny w poznańskiej sieci kablowej Echostar.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) Zachwycająco naturalna gra młodej obsady i świetny scenariusz. Zdjęcia oparto na kontraście między statycznymi i płynnymi ujęciami, a dynamicznym aktorstwem chłopców.

Jest to jeden z tych filmów, które odwzorowują życie w doskonały, niemal namacalny sposób (włączając w to tak oczywiste sprawy jak dłubanie w nosie), ale bez popadania w obrzydliwy naturalizm.

Podobne

„Saulessvece” przypomina rumuński film „Thalassa, Thalassa” i francuski „Demi-tarif„. W przeciwieństwie do tych dwóch niesie jednak bardzo silne pozytywne przesłanie i nadaje się zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.

Honzíkova cesta 1956

Staroświecki, ale niezwykle przyjemny w odbiorze film o pierwszoklasiście Honzíku, który samodzielnie jedzie pociągiem do dziadka. Chłopiec szybko zaprzyjaźnia się z miejscowymi dziećmi, szczególnie z sympatyczną Terezką. Dużo kłopotów sprawia mu za to niegrzeczny Ferda.

Ekranizacja książki dla dzieci „Honzíkova cesta” Bohumila Říhy. Honzík otrzymuje list od dziadka z zaproszeniem na wieś. Mama chłopca jest zajęta pracą, więc postanawia wysyłać synka samego pociągiem. Chłopczyk cieszy się na samą myśl, ale kiedy wreszcie wsiada do pociągu jest nieco wystraszony. Wkrótce jednak przekonuje się, że nie ma się czego bać. Nawet konduktor, który początkowo wydawał się groźny, okazuje się być bardzo miłym człowiekiem. Dziadek odbiera Honzíka z peronu. Kiedy przyjeżdżają na miejsce, chłopczyk daje babci na przechowanie swoją kulkę i idzie do sadu na śliwki. W nocy bierze do łóżka psa i kota, a rano karmi zwierzęta. Przy tym wszystkim, co chwilę wpakowuje się w różne zabawne sytuacje.

W roli głównej w filmie „Honzíkova cesta” występuje bardzo roześmiany i figlarny Miroslav Červenka. Ma jasną czuprynę kręconych włosków, ciemne błyszczące oczy i rząd bielutkich ząbków. Niezwykle uroczy, a zarazem śmieszny chłopczyk.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”)