Przygody Finna (Finn) 2013

Wrażliwy chłopiec samotnie rozpoczyna naukę gry na skrzypcach

Ośmioletni Finn urodził się w Wigilię Bożego Narodzenia, w tym samym dniu, w którym zmarła jego matka. Chłopiec zna ją tylko ze zdjęcia. Ojciec Finna zarabia jako stolarz i stara się związać koniec z końcem. Mimo, że bardzo kocha swojego syna, to Święta Bożego Narodzenia są dla nich najsmutniejszym dniem w roku. Finn uczęszcza na zajęcia piłki nożnej, ale jego uwagę zawsze coś rozprasza i uważany jest za niedojdę. Pewnego poranka jego uwagę zwraca duży czarny ptak, który puka dziobem w jego szybę i prowadzi go do zapomnianego domostwa ukrytego w zaroślach, do którego wprowadza się tajemniczy stary mężczyzna – skrzypek. Jego piękna melodia sprawia, że Finn przez moment widzi swoją matkę – uśmiechniętą jak na starym zdjęciu. Chłopiec zaczyna grać na skrzypcach, nie wszystkim jednak podoba się jego nowa pasja.

Moja ocena: 10/10 („arcydzieło”) „Przygody Finna” to jednej strony klasyczny komediodramat o dorastaniu do zrozumienia trudnej rodzinnej tragedii, a z drugiej strony film o potędze wyobraźni i miłości do sztuki. Jego największym atutem jest wyśmienita rola ośmioletniego Melsa van der Hoevena grającego Finna, który samą twarzą potrafi wyrazić więcej niż słowami. Poza tym warto też zwrócić uwagę na scenografię – wymyślne drewniane wyroby są nie tylko ciekawym wystrojem pomieszczeń, ale są też ściśle powiązane z fabułą. Sztuka lutnicza jest przecież związana ze stolarstwem. Twórcy filmu „Finn” potrafili też młodym ludziom przystępnie opowiedzieć o dylematach przyjaźni, czy chorobie psychicznej, za co należy im się wielkie uznanie. Wrażliwcy niech przygotują wielkie opakowanie chusteczek do ocierania łez.

finn1.jpg

Tumman veden päällä 2013

Intymny portret dorastania siedmioletniego Pete w Finlandii późnych lat 70-tych.

Pete wychowuje się wraz z młodszą siostrą w przeciętnej fińskiej rodzinie. Jest szczęśliwym, choć nieco milczącym dzieckiem. Wkrótce w jego serce po raz pierwszy wkrada się niepokój, kiedy przypadkowo jest świadkiem zajścia, w wyniku którego matka zabiera dzieci od męża i wynosi się do dziadków. Tam chłopczyk szybko zapomina o problemach, ponieważ dziadek uwielbia opowiadać różne historie i pokazuje wnukowi tajemnicze światło, które od tego momentu towarzyszy mu w najważniejszych momentach jego życia. Matka jednak decyduje się na powrót do męża, mimo że po alkoholu ma on skłonności do agresywnych zachowań. Pete uważnie obserwuje relacje między rodzicami, uczy się pokonywać lęki i przygotowuje do pójścia do szkoły.

Moja ocena: 10/10 („arcydzieło”) „Tumman veden päällä” to autobiograficzny film znanego fińskiego aktora Petera Franzéna, który w ten sposób przeniósł na ekran swoje wspomnienia wydane wcześniej pod tym samym tytułem, zadebiutował jako reżyser filmowy, a zarazem wcielił się w jedną z mniej znaczących ról. To szczera, niemal bezpośrednia relacja z dzieciństwa, która z humanizmem i zrozumieniem traktuje o ludzkich słabościach i życiowych komplikacjach.  Największym atutem filmu jest to, że Peter Franzén zdołał uchwycić najbardziej przełomowy moment w życiu każdego człowieka – kształtowanie się charakteru poprzez dziecięce doświadczenia, eksperymenty i pomyłki oraz obserwacje świata dorosłych.

Alain Musy w filmach Przejście (Le Passage) i Wizyta Świętego Mikołaja (3615 code Père Noël)

Alain MusyAlain Musy urodził się 14 stycznia 1978 r. jako Alain Lalanne. Jest synem reżysera René Manzora i specjalistki od dekoracji, tradycyjnych technik animacji i scenografii Marisy Musy (obecnie jest ona najbardziej znana z pracy przy filmie animowanym „Persepolis” z 2007 r.). Chłopiec wychowywał się w kosmopolitycznej artystycznej rodzinie.  Jego pradziadowie od strony ojca pochodzili z Libanu i Baskonii, babcia z Urugwaju, a dziadek był „dyplomatą baskijskim”. Matka Alaina też jest prawdopodobnie cudzoziemką (być może Algierką albo Iranką). Jego wujkowie Jean-Félix Lalanne i Francis Lalanne są muzykami. Ten pierwszy to utalentowany gitarzysta, autor muzyki filmowej, a drugi to piosenkarz z dorobkiem niemal 20 albumów, z zamiłowania buntownik i zdeklarowany wegetarianin. Starszy kuzyn Alaina Ea (syn wujka Francisa) jest tancerzem. Sam Alain poszedł obecnie w ślady matki i został specjalistą od kinowych efektów wizualnych.

Tak się złożyło, że dwa pierwsze filmy Alaina Musy, w których wystąpił on w rolach głównych, to szczytowe osiągnięcia René Manzora i współpracującej z nim niemal całej rodziny Lalanne. Ojciec reżyserował, matka była odpowiedzialna za scenografię i stronę wizualną produkcji, a co najmniej jeden z wujków pracował przy muzyce, bądź jako producent całości. Zarówno „Przejście” jak i „Wizyta Świętego Mikołaja” to kino mroczne, a zarazem błyskotliwe i olśniewające.

Przejście (Le Passage)

Utalentowany i ceniony reżyser Jean Diaz mieszka samotnie z kilkuletnim synem Davidem. Od dziesięciu lat nie nakręcił on żadnego filmu, ale właśnie rozpoczyna pracę nad nową animacją, która ma podsumować jego życiową filozofię. W tym samym czasie Śmierć poszukuje spośród ludzi najlepszych twórców, którzy byliby w stanie stworzyć dzieło o niej. Jej wybór pada na Jeana i za jej sprawą dochodzi do groźnego wypadku samochodowego, w którym mężczyzna ginie. W ten sposób staje się on niewolnikiem Śmierci, a jego wciąż żywy syn kartą przetargową.

Wizyta Świętego Mikołaja (3615 code Père Noël)

Thomas to pomysłowy i pełen energii dziesięciolatek, który jest bardzo związany w niedowidzącym dziadkiem i ukochaną matką Julie, prowadzącą sieć sklepów. Chłopiec ma coraz większe wątpliwości, czy Święty Mikołaj rzeczywiście istnieje. Pewnego dnia wraz kolegą pisze przez komputer z numerem, który wg. reklamy należy do Mikołaja. Okazuje się, że po drugiej stronie jest psychopatyczny morderca, który korzystając z podanych przez chłopca informacji wpada do niego z wizytą w przebraniu Świętego Mikołaja.