Ruby and Rata (1990)

Wymarzona najemczyni okazuje się rockmanką z ośmioletnim synem

Ruby skończyła osiemdziesiąt trzy lata i właśnie odebrano jej prawo jazdy. Żeby uniknąć widma przeprowadzki do domu starców, kobieta rozważa wynajęcie komuś nieużywanej części domu. Ruby marzy o sąsiedztwie młodej businesswoman, najlepiej anglikanki, która w razie czego mogłaby jej udzielić pomocy. W poszukiwaniach odpowiedniej kandydatki pomaga jej bratanek, który dla niepoznaki przedstawia się jako agent nieruchomości. Kiedy w domu pojawia się potencjalna najemczyni – ubrana w czerwony kostium Rata – Ruby jest przekonana, że to idealny wybór. Rata podczas spotkania nie wspomina jednak o tym, że ma syna Williego, kłopoty z opieką społeczną, pracuje co prawda w firmie finansowej, ale jako sprzątaczka, a ponadto stara się o angaż jako wokalistka punkowego bandu The Apocalypse. Rata i Willy wprowadzają się do domu Ruby i wszystko wskazuje na to, że szykuje się istna katastrofa.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) Pietystycznie przygotowane autorskie dzieło, wystudiowane jak malarstwo dawnych mistrzów, a jednocześnie nieco zwariowana komedia z mnóstwem muzyki, magii i niezwykłych zbiegów okoliczności. Zaskakująco świeże kino wprost z Nowej Zelandii, które pozwala ujrzeć życie z innej perspektywy, odmienia serce i przywraca wiarę w ludzką dobroć. Kawałek uroczego filmowego świata nie tylko dla miłośników komediodramatów, ale też dla wszystkich, którzy po prostu szukają w kinie „czegoś więcej”.

Podobne: „Ruby i Rata” to unikalny film, niepodobny do niczego innego, ale jeśli miałbym wskazać coś zbliżonego, to polecam 2 pełne temperamentu produkcje z odległej Hiszpanii: „Mateuszek” i „La Guerra de papá”.

Nieznośni smarkacze (Møgunger) 2003

Sprytny jedenastolatek pozbywa się uciążliwego dozorcy i zyskuje uznanie kolegów.

Jedenastoletni George jest półsierotą wychowywaną przez przyszywaną babcię. Chłopiec niedawno wprowadził się do nowej dzielnicy, gdzie niepodzielną władzę sprawuje J.B. – znienawidzony przez miejscowe dzieci dozorca o zapędach tyrana. George wykorzystując swój spryt daje mu solidną nauczkę, czym zdobywa sobie uznanie nowych kolegów. Wkrótce jednak władzę po J.B. przejmuje nowy dozorca, który wydaje się być znacznie poważniejszym przeciwnikiem. George stawia sobie ambitny cel pokonania go i wymyśla w tym celu misterną intrygę, jednak z czasem nabiera coraz więcej wątpliwości, czy postępuje właściwie.

Moja ocena: 10/10 („arcydzieło”) „Nieznośni smarkacze” to sympatyczny rodzinny film, a zarazem mądre kino o dojrzewaniu do funkcjonowania w grupie i podejmowaniu arcytrudnych wyborów moralnych. Twórcy zrezygnowali z prostego podziału na dobro i zło, zamiast tego zostawili masę otwartych furtek interpretacyjnych, dzięki czemu widz może wyciągnąć samodzielne wnioski i odnieść je do własnego życia. Jeden z nielicznych filmów światowej kinematografii dla dzieci i młodzieży, których zaletą jest jednocześnie wciągająca fabuła i mądre przesłanie.

Die Vorstadtkrokodile 1977

Młodzieżowa klasyka lat 70-tych na podstawie powieści dla dzieci Maxa von der Grüna.

Dziesięcioletni Hannes musi przejść test odwagi, żeby dołączyć do bandy Krokodyli. Chłopiec wchodzi po chwiejnej drabince na szczyt rozsypującej się fabryki. Kiedy próbuje zejść poślizga się i zawisa na wysokości. Zauważa go przez lunetę mieszkający kilka ulic dalej niepełnosprawny Kurt, który w porę wzywa pomoc. W podzięce Hannes zgadza się zabrać go ze sobą na spotkanie Krokodyli. Jego pojawienie się wywołuje jednak konsternację i sprzeciw pozostałych członków bandy. Z czasem chłopcy zaczynają akceptować odmieńca.

Moja ocena: 10 („arcydzieło”) W filmie „Die Vorstadtkrokodile” Wolfganga Beckera czuć ducha lat siedemdziesiątych. Jest on obecny nie tylko w swobodnych strojach i „rozpuszczonych” fryzurach bohaterów, ale też w rewelacyjnej ścieżce dźwiękowej, która łączy w sobie pop, jazz i awangardę. Na uwagę zasługuje też ciekawie odmalowany portret niemieckiego społeczeństwa czasów NRD, który zachwyca szczegółowością socjologicznych obserwacji: ówczesnych relacji rówieśniczych i międzypokoleniowych, sposobów zachowania się i spędzania wolnego czasu. Historia niepełnosprawnego chłopca, który stara się dostać do rówieśniczej paczki okazała na tyle wartościowa i ważna dla niemieckiej kinematografii, że w 2009 roku doczekała się powtórnej ekranizacji w postaci filmu „Krokodyle z przedmieścia„.

Thomas Bohnen Hannes Die Vorstadtkrokodile 1977

Podobne:

Inne niemieckie filmy i miniseriale dla młodzieży powstałe w duchu lat 70-tych to „Das fliegende Klassenzimmer„, „Krempoli – Ein Platz für wilde Kinder” oraz „Das Haus der Krokodile„.

四个小伙伴 (Si ge xiao huo ban) 1981

Klasyczny chiński film o przygodach czwórki łobuziaków.

Czterej przyjaciele Ding (Tong Yang 杨通), Chen, Wang i Zhang uczęszczają do tej samej klasy. Rozbrykani chłopcy nie mogą zebrać ani jednego czerwonego kwiatka, które są nagrodą za wyniki w nauce i dobre sprawowanie. Spędzają całe dni za zabawie w wojnę, grze w piłkę nożną i różnych psotach. Wkrótce jednak nadarza się okazja do wykazania się – nauczycielka podczas dostarczania ważnego dokumentu zasłabła i nie może odebrać synka z przedszkola. Chłopcy postanawiają odebrać malca i zaopiekować się nim podczas jej nieobecności.

Moja ocena: 8/10 („bardzo dobry”)

Czerwone kwiatki

Uczniowie w Chinach często oceniani są poprzez liczbę zebranych karteczek przyklejanych na ogólno-dostępnej tablicy nazywanych „czerwonymi kwiatkami”. Podobny motyw występuje w filmie „Bunt czerwonych kwiatków„.

Chińskie Studio Filmów dla Dzieci (中国儿童电影制片厂)

„Si ge xiao huo ban” to jedna z pierwszych produkcji Chińskiego Studia Filmów dla Dzieci. Zostało ono założone w Międzynarodowy Dzień Dziecka 1 czerwca 1981 r. Jego pierwszym dyrektorem był Tian Zhuangzhuang (田壯壯) zaliczany do tzw. piątej generacji reżyserów chińskich. W latach 1981 – 1986 pod jego dyrekcją powstało 19 filmów. Lista wybranych produkcji studia (plusem oznaczyłem te, które chcę obejrzeć):

(oglądanie filmów w serwisie Youku poza Chinami wymaga zainstalowania dodatku „Unblock Youku” w swojej przeglądarce internetowej)

Goodbye Mammie (Zai jian ma mi / 再见妈咪 / 再見媽咪) 1986

Umierająca matka oddaje syna do sierocińca, żeby nabrał zaradności.

Sally jest projektantką ubrań, która samotnie wychowuje jedenastoletniego syna Andy’ego. Wykryto u niej białaczkę i zostało jej zaledwie pół roku życia. Kobieta martwi się, że jej syn jest zbyt bojaźliwy i nie poradzi sobie w samodzielnym życiu. Wkrótce poznaje grupę chłopców z sierocińca najętych do przymiarki strojów. Hałaśliwa gromada szczęśliwych i dokazujących chłopaków i ich sympatyczny opiekun pan Chang nasuwają Sally pewien pomysł. Pod pozorem wyjazdu za granicę zostawia Andy’ego z panem Chang i bandą rozkrzyczanych, ale sympatycznych łobuziaków.

Moja ocena: 8/10 („bardzo dobry”) „Goodbye Mammie” („再见妈咪„) to dramat o umierającej kobiecie i jej miłości do syna bezpretensjonalnie pomieszany z całą masą zabaw i przygód uroczych chińskich chłopców. Nieco staroświecki film, który jednocześnie śmieszy i wzrusza.

Valerka, Remka + … (Валерка, Рэмка +…) 1970

Valerka, Remka + …” to krótki film o dwójce małych łobuziaków i ich przygodach.

Walerka (Andrei Gromov / Андрей Громов) i Remka (Pyotr Cherkashin / Петя Черкашин) to najlepsi przyjaciele. Są do tego stopnia nierozłączni, że gdy pierwszy zakochuje się w pięknej Katii (Yelena Ryabukhina / Лена Рябухина), drugi postanawia mu pomagać. Od samego początku pojawiają się problemy.

Moja ocena: 8/10 Dawno nie widziałem tak uroczych łobuziaków.

Film był emitowany na rosyjskim kanale dla dzieci Karusel, który jest dostępny w poznańskiej sieci kablowej Echostar.

Nukitsamees 1981

Inspirowany estońskimi podaniami ludowymi film o dzieciach i leśnych stworach.

W 1920 roku po raz pierwszy wydano książkę „Nukitsamees” Oskara Lutsa. Ma ona w Estonii status kultowy – przez niemal sto lat była kilkunastokrotnie wznawiana. Na jej podstawie nakręcono dwie ekranizacje filmowe i zrealizowano pięć spektakli teatralnych. Pierwsza ekranizacja z 1960 r. to film kukiełkowy. Natomiast w 1981 r. odważono się stworzyć wersję aktorską. Niestety, jak można się domyśleć, efekty specjalne nie są mocną stroną tej produkcji. Jej największymi zaletami są natomiast świetne piosenki (wiele z nich w wykonaniu dzieci) oraz sympatyczna rola pięcioletniego Egerta Solla, jako tytułowego małego diabełka – Nukitsameesa.

Egert Soll film Nukitsamees

Opis fabuły:

Jedenastoletni Kusti (Ülari Kirsipuu) i jego młodsza siostra Iti (Anna-Liisa Kurve) gubią się w lesie. Kiedy zapada zmrok i wydaje się, że trzeba będzie spędzić noc pod gołym niebem, zjawia się tajemnicza starucha, która obiecuje, że poprowadzi ich do domu. Po przybyciu na miejsce okazuje się, że rodzeństwo trafiło do chaty leśnych diabłów. Te niegodziwe i odrażające nocne stworzenia zmuszają Kustiego i Iti do ciężkiej pracy. Chłopiec musi rąbać drewno i karmić świnie, a dziewczynka opiekować się ich dzieckiem – nieznośnym diabełkiem Nukitsameesem (Egert Soll). Kiedy Kusti decyduje się wraz z siostrą uciec, okazuje się że, Nukitsamees bardzo się przywiązał do Iti i chce iść wraz z nimi. Czy uda się wychować małego niegrzecznego brudaska na porządnego wiejskiego chłopca?

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”)

Można się spotkać z co najmniej dwoma wersjami filmu. Estońskie DVD (które zawiera czarno-biały reportaż o filmie) jest zaskakująco kiepskiej jakości. W internecie można za to znaleźć kopię avi (zdjęcia z niej zaprezentowano poniżej), która ma znacznie lepszy kontrast, ostrość i nasycenie barw. Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że kopia ta zawiera masę dodatkowych scen, których nie ma w wersji oryginalnej (np. ujęcie Egerta Solla stojącego w balii). Wiele z nich wygląda jak współczesne przebitki dodane, żeby poprawić mankamenty montażu. A może po prostu ta pierwsza kopia została przemontowana? W każdym razie druga wersja jest znacznie lepsza niż estońskie DVD: