Gattu 2012

Podnosząca na duchu historia dziecka ulicy, którego do szkoły zaprowadziła… pasja do latawców

Dziewięcioletni sierota Gattu mieszka z wujem, który po śmierci jego rodziców przygarnął go z litości. Chłopiec nie tylko zamieszkuje ze swoim opiekunem, ale też pracuje w jego zakładzie odnawiającym zużyte kanistry. W chwilach wolnych od pracy Gattu oddaje się swojej największej pasji – puszczaniu latawców. W sporcie tym rywalizują wszystkie okoliczne dzieci, często próbując strącić latawiec przeciwnika. Mistrzem w tej sztuce jest tajemniczy właściciel owianego legendą czarnego latawca nazywanego Kaali. Jeszcze nigdy nie udało się go strącić, a wielokrotnie podcinał on inne latawce, w tym kilkukrotnie te, które należały do Gattu. Pewnego dnia chłopiec zauważa, że dach miejscowej szkoły, która jest jednym z najwyższych budynków w mieście, może mu dać znaczącą przewagę w rywalizacji. Wkrada się więc do niego, podszywając się pod uczniów z międzyszkolnej wymiany, w celu wypróbowania lokalizacji.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”)

Nadzieje i marzenia pracujących dzieci

Praca dzieci jest globalnym problemem powiązanym z ubóstwem. Często wykonywana w niebezpiecznych warunkach, może dokonać spustoszeń w nieprzygotowanym do intensywnego wysiłku organizmie dziecka. Bliski wgląd w świat pracujących dzieci daje wzruszający dokument „Dzieciństwo w cegielni„. Inne dokumenty o tej tematyce to „Dzieci stosów” i „Punam z Nepalu„. Warto też obejrzeć krótkometrażowy film „Kavi„.

Gummi-Tarzan (1981)

Samotny ośmiolatek zaprzyjaźnia się z operatorem podnośnika do kontenerów.

Ośmioletni Ivan ma problemy z czytaniem i opinię największego łamagi w szkole. Szkolne łobuzy codziennie maczają go w szkolnej fontannie, a ojciec twierdzi, że powinien nauczyć się samodzielnie bronić przed nimi. Pokazuje synowi w gazecie komiks z największym, jego zdaniem, twardzielem – Tarzanem. Pewnego popołudnia zbiera też syna na ćwiczenia na świeżym powietrzu, co ma opłakane skutki, ponieważ od tej pory do Ivana przylega przezwisko „gumowy Tarzan”. Wkrótce chłopiec poznaje sympatycznego kierowcę ogromnego urządzenia do transportu kontenerów, który pracuje w pobliskim porcie.

Moja ocena: 10/10 („arcydzieło”) „Gummi-Tarzan” to ekranizacja książki dla dzieci autorstwa znanego duńskiego pisarza Olego Lunda Kirkegaarda. Kirkegaard w swojej twórczości często podejmował temat interakcji dorosłych i dzieci. Wydaje się, że w Gummi-Tarzanie operator podnośnika do kontenerów to alter ego autora, ponieważ nosi identyczne imię. Z kolei reżyser filmu Søren Kragh-Jacobsen ma swoim koncie wiele filmów o problemach dzieci i dorastającej młodzieży. Wyreżyserował między innymi „Wyspę na ulicy Ptasiej” na podstawie powieści Uriego Orleva. Tak naprawdę jednak film najwięcej zawdzięcza odtwórcy głównej roli Ivana Alexowi Svanbjergowi. Chłopiec zagrał bardzo przekonująco, a przecież podczas filmowania miał zaledwie osiem lat.

„Gummi-Tarzan” w przeciwieństwie do wielu filmów z lat 80-tych nie zestarzał się. Zawiera sporo elementów humorystycznych i niesie inspirujące pozytywne przesłanie. Nadaje się do oglądania przez osoby w każdym wieku.

Go Home (老少无猜) 2002

Zhang Jin He to podstarzały mistrz pekińskiej opery. Jego ustabilizowane życie zmienia się, gdy pewnego dnia pod własnymi drzwiami spotyka sześcioletniego chłopca imieniem Jeffrey. Sąsiedzi wyjaśniają, że przyprowadziła go nieznana kobieta. Małomówny chłopczyk jest mieszańcem – ma chińskie rysy twarzy, ciemne oczy i jasne proste włosy. Szybko okazuje się, że Jeffrey jest wnukiem Zhanga, ale jego rodzice mieszkają w Nowej Zelandii, więc musi tymczasowo zamieszkać z dziadkiem. Początkowo Zhang nie jest zadowolony z obecności nowego lokatora. Chłopiec przypomina mu bolesne wspomnienia o trudnych relacjach z jedyną córką. Ponieważ imię Jeffrey brzmi obco, Zhang nadaje chłopcu nowe imię – Laifu. Z czasem, pomimo sporej różnicy wieku i doświadczeń, Zhang i Laifu zaprzyjaźniają się ze sobą.

Moja ocena: 7/10 („dobry”)

Podobne

Go home” jest jednym z kilku chińskich filmów o dziadkach i wnukach. Inny, który warto polecić to „Grandson from America„.