Przygody Finna (Finn) 2013

Wrażliwy chłopiec samotnie rozpoczyna naukę gry na skrzypcach

Ośmioletni Finn urodził się w Wigilię Bożego Narodzenia, w tym samym dniu, w którym zmarła jego matka. Chłopiec zna ją tylko ze zdjęcia. Ojciec Finna zarabia jako stolarz i stara się związać koniec z końcem. Mimo, że bardzo kocha swojego syna, to Święta Bożego Narodzenia są dla nich najsmutniejszym dniem w roku. Finn uczęszcza na zajęcia piłki nożnej, ale jego uwagę zawsze coś rozprasza i uważany jest za niedojdę. Pewnego poranka jego uwagę zwraca duży czarny ptak, który puka dziobem w jego szybę i prowadzi go do zapomnianego domostwa ukrytego w zaroślach, do którego wprowadza się tajemniczy stary mężczyzna – skrzypek. Jego piękna melodia sprawia, że Finn przez moment widzi swoją matkę – uśmiechniętą jak na starym zdjęciu. Chłopiec zaczyna grać na skrzypcach, nie wszystkim jednak podoba się jego nowa pasja.

Moja ocena: 10/10 („arcydzieło”) „Przygody Finna” to jednej strony klasyczny komediodramat o dorastaniu do zrozumienia trudnej rodzinnej tragedii, a z drugiej strony film o potędze wyobraźni i miłości do sztuki. Jego największym atutem jest wyśmienita rola ośmioletniego Melsa van der Hoevena grającego Finna, który samą twarzą potrafi wyrazić więcej niż słowami. Poza tym warto też zwrócić uwagę na scenografię – wymyślne drewniane wyroby są nie tylko ciekawym wystrojem pomieszczeń, ale są też ściśle powiązane z fabułą. Sztuka lutnicza jest przecież związana ze stolarstwem. Twórcy filmu „Finn” potrafili też młodym ludziom przystępnie opowiedzieć o dylematach przyjaźni, czy chorobie psychicznej, za co należy im się wielkie uznanie. Wrażliwcy niech przygotują wielkie opakowanie chusteczek do ocierania łez.

finn1.jpg

風の又三郎 1940

Wiejskie dzieci podejrzewają, że ich nowy towarzysz jest synem boga wiatru.

Wraz z początkiem września w niewielkiej wiejskiej szkole pojawia się nowy uczeń. Z powodu odmiennego akcentu dzieci początkowo biorą go za obcokrajowca. Wkrótce okazuje się, że chłopak nazywa się Saburo Takada, pochodzi z miasta i jest synem niedawno przybyłego w te okolice geologa. Z powodu podobieństwa imienia Saburo do nazwy lokalnego ducha wiatru oraz zrywających się coraz częściej w jego obecności wichur wiejskie dzieci zaczynają nazywać go Matasaburo, czyli syn ducha wiatru. Dzieci początkowo są nieufne wobec nowego kolegi. Jeden z uczniów Kosuke jest nawet dla niego niemiły, ale po kłótni na temat wiatru okazuje się, że Saburo znacząco wyprzedza Kosuke w wiedzy na temat siły i skutków wiatru. Kilka dni później piątoklasista Kasuke podczas wspólnej wyprawy na płaskowyż przypadkowo wypuszcza z zagrody konia i podążając za nim gubi się. Podczas samotnego pobytu w lesie chłopiec zauważa ubranego w błyszczącą pelerynę Matasaburo, który ulatuje w niebo. Relacja Kasuke jeszcze bardziej umacnia w dzieciach przekonanie o nadprzyrodzonym charakterze obecności w wiosce ich nowego kolegi Saburo.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) „Kaze no Matasaburo” to ekranizacja opowiadania Kenji Miyazawy pod tym samym tytułem. Zrealizowana w latach 40-tych pierwsza ekranizacja była wzorcem dla kilku innych, późniejszych adaptacji. Poza niską jakością obrazu film zawiera wszelkie elementy współczesnego ambitnego kina – poruszającą muzykę, świetne aktorstwo, bogatą scenografię oraz zdjęcia zawierające elementy jazdy, co jest dość niezwykłe biorąc pod uwagę ówczesny stan rozwoju techniki filmowej.

„Kaze no Matasaburo” to film o magii dzieciństwa. Jest to czas, kiedy rzeczywistość miesza się z wyobraźnią, wszystkie wydarzenia mają swoje drugie dno, stosunek do innych ludzi zmienia się diametralnie z dnia na dzień, a lekkość i powaga współistnieją na równych prawach.

Czarny rumak (The Black Stallion) 1979

Dziesięcioletni chłopiec ujarzmia dzikiego czarnego wierzchowca.

Lata 30. XX wieku. Dziesięcioletni Alec Ramsey wraz z ojcem podróżuje transatlantykiem. Włócząc się po pokładzie napotyka pięknego czarnego ogiera Blacka. Tego samego wieczoru ojciec Aleca wygrywa w pokera sporo pieniędzy i kosztowności, w tym przynoszącą szczęście figurkę konia. Oddaje figurkę synowi i opowiada mu związana z nią legendę o młodym Aleksandrze Macedońskim, który jako podrostek ujarzmił dzikiego konia i objął go w posiadanie. W środku nocy następuje wypadek – statek tonie, a z katastrofy ratują się tylko Alec i Black, którzy trafiają razem na bezludną wyspę.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) Oparty na prostym, nieco naiwnym scenariuszu film, dzięki wysiłkowi i zaangażowaniu filmowców, został wyniesiony na poziom wizualnego arcydzieła. Zadziwiające jest to, jak można było nakręcić sekwencje godne „Władcy pierścieni” czy „Niekończącej się opowieści” bez niezliczonych zastępów techników od cyfrowych efektów specjalnych. Mocnym atutem „Czarnego rumaka” jest także przekonująca, niezwykle naturalna gra aktorska Kelly’ego Reno – piegowatego dwunastolatka o ciemnych włosach i zielonych oczach. Muzyka i zdjęcia również są na najwyższym poziomie.

Na zachód (Into the West) 1992

Dwaj mali cyganie uciekają na Dziki Zachód na śnieżnobiałym rumaku.

Sześcioletni Ossie i jego starszy brat Tito Reilly należą do społeczności irlandzkich cyganów. Jednakże ojciec chłopców od śmierci ich matki porzucił wędrowny styl życia, zajmuje się dorywczymi pracami i topi smutek po żonie w alkoholu. Pewnego dnia odwiedza ich dziadek chłopców, który przywozi ze sobą pięknego białego ogiera. Pół-dziki koń stroni od ludzi, ale wydaje się darzyć sympatią małego Ossiego, któremu pozwala się nawet dosiąść. Chłopcy postanawiają trzymać go ze sobą w mieszkaniu, co powoduje ostrą reakcję sąsiadów. Władze odbierają im rumaka, a kiedy zdają sobie sprawę, jak wysoko potrafi skakać, szybko trafia on w ręce szefa Narodowej Agencji Bezpieczeństwa. Chłopcy porywają konia z zamiarem ucieczki na Dziki Zachód rodem z ulubionych westernów. Tym samym ściągają na siebie pościg całej irlandzkiej policji.

Moja ocena: 10/10 („arcydzieło”) Film „Na zachód” wyreżyserował Mike Newell, jeden z najlepszych brytyjskich reżyserów (odpowiedzialny za jeden odcinek serii Kroniki młodego Indiany Jonesa). Zachwycająco piękne plenery Irlandii, oryginalna muzyka, dynamiczny montaż, wzruszająca gra aktorska dwójki dziecięcych aktorów i baśniowo-realistyczny klimat to główne zalety tej produkcji.

Podobne

Irlandzką kinematografię często wyróżnia szorstkie aktorstwo i autoironiczny humor. Do interesujących filmów z chłopcami reprezentującymi tę specyficzną narodowość można zaliczyć „Mickybo i ja„, „Pas startowy” i „Prochy Angeli” na podstawie powieści Franka Mc Courta „Popiół i żar„.

Wróbel (Воробей) 2010

Współczesna rosyjska wieś oczami dziesięcioletniego Mitii.

Mitia Wróblew, nazywany przez wszystkich zdrobniale „Wróblem”, mieszka wraz z rodziną w niewielkiej rosyjskiej wsi. Chłopiec jest zafascynowany stadem dzikich koni, widywanych w tych okolicach od niepamiętnych czasów, którym zresztą zajmuje się jego rodzina. Mitia lubi także rozmawiać z mieszkańcami wsi. Często zadaje im wnikliwe pytania dotyczące odwiecznych ludzkich problemów np. dlaczego istnieje dzień i noc, czy człowiek zawsze musi umrzeć i czy kiedyś świat się skończy. Wkrótce następują wydarzenia, w wyniku których „Wróbel” będzie musiał stanąć w obronie dobra i piękna.

Moja ocena: 7/10 („dobry”) Film „Wróbel” („Воробей„) momentami wygląda jak fabularyzowany dokument. Wiele rozmów wygląda na zainscenizowane. Ale jest to w gruncie rzeczy jedyna wada tej produkcji. Zachwycająco piękne zdjęcia, bardzo dobre opracowanie muzyczne i ciekawy scenariusz.

Jeder träumt von einem Pferd 1988

Jedenastoletni Gerd Kuhlmann jest szkolnym popychadłem. Bardzo chciałby podczas zabaw na podwórku być wodzem Indian, a tymczasem wciąż przypada mu rola zakładnika. Wkrótce nadarza się okazja, żeby to zmienić. Sąsiad właśnie planuje sprzedać starego konia Maxe, którego jednak nikt nie chce, więc grozi mu transport do rzeźni. Gerd przekonuje rodzeństwo – Klausa, Gabi i Bastiana, żeby wspólnie wykupili konia i zaopiekowali się nim. Wkrótce okazuje się, że tak duże zwierze wymaga profesjonalnej opieki, co gorsze zaczyna też sprawiać rodzinie Kuhlmannów sporo innych kłopotów.

Moja ocena: 8/10 („bardzo dobry”) Świetna gra aktorska młodej obsady, która stworzyła realistyczny portret enerdowskiej wiejskiej rodziny. Główną rolę Gerda zagrał David Radscheidt. Jako jego młodszy braciszek Bastian wystąpił André Lohrmann.

Podobne:

Ręce precz od Mississippi – niemiecki film o dzieciach, które ratują konia przed pewnym niegodziwym człowiekiem.