Moja żyrafa (Dikkertje Dap) 2017

Nierozłączni przyjaciele Rafał i jego żyrafa Raf idą do szkoły

Pięcioletni Rafał i jego ukochany przyjaciel Raf to rówieśnicy – urodzili się tego samego dnia i co roku wspólnie obchodzą urodziny. Rafał codziennie odwiedza zoo, w którym pracuje jego dziadek, żeby zobaczyć Rafa i się z nim pobawić. Kiedy zbliża się szkoła, chłopczyk jest przekonany, że będzie mógł do niej pójść wraz ze swoją żyrafą. Okazje się jednak, że zwierzęta, poza pluszakami, nie mogą chodzić do szkoły, a ponadto szkoła jest sympatycznym, ale na dłuższą metę dość nudnym miejscem. Rafał zatrudnia więc dziadka, żeby pomógł mu zwiać ze szkoły, ale plan nie wypala, bo dziadek i nauczycielka niespodziewanie się zakochują.

 

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) Film „Moja żyrafa” wraz z takimi tytułami jak „Kacper i Emma” czy „Żaby i ropuchy” wpisuje się w nurt filmów o przełamywaniu pierwszych lodów, zadzierzganiu przyjaźni, które mówią o tym że czasem trzeba znaleźć w sobie odwagę zarówno do ważnych decyzji jak i do małych psot. Przyjaźń to nie taka łatwa sprawa, szczególnie w dobie wszechobecnych smartfonów i epidemii samotności. Znalezienie bratniej duszy zaczyna być trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej, więc takie filmy są bardzo potrzebne. „Moja żyrafa” choć rodzicom może się nieco znudzić, jest filmem mądrym, zabawnym i bez przemocy, nadaje się dla widzów w każdym wieku. Bardzo polecam.

vlcsnap-2018-10-07-13h12m34s946

Podobne:

Filmy dla dzieci z krajów Beneluksu o tym, że nie warto się wtapiać w tłum, a bycie odważnym, oryginalnym i przebojowym nie jest złe: „Villads„, „Życie według Nino„, „Jack Bestelt Een Broertje„.

Go Home (老少无猜) 2002

Zhang Jin He to podstarzały mistrz pekińskiej opery. Jego ustabilizowane życie zmienia się, gdy pewnego dnia pod własnymi drzwiami spotyka sześcioletniego chłopca imieniem Jeffrey. Sąsiedzi wyjaśniają, że przyprowadziła go nieznana kobieta. Małomówny chłopczyk jest mieszańcem – ma chińskie rysy twarzy, ciemne oczy i jasne proste włosy. Szybko okazuje się, że Jeffrey jest wnukiem Zhanga, ale jego rodzice mieszkają w Nowej Zelandii, więc musi tymczasowo zamieszkać z dziadkiem. Początkowo Zhang nie jest zadowolony z obecności nowego lokatora. Chłopiec przypomina mu bolesne wspomnienia o trudnych relacjach z jedyną córką. Ponieważ imię Jeffrey brzmi obco, Zhang nadaje chłopcu nowe imię – Laifu. Z czasem, pomimo sporej różnicy wieku i doświadczeń, Zhang i Laifu zaprzyjaźniają się ze sobą.

Moja ocena: 7/10 („dobry”)

Podobne

Go home” jest jednym z kilku chińskich filmów o dziadkach i wnukach. Inny, który warto polecić to „Grandson from America„.

Morfar och jag och helikoptern till himlen (Grandpa and Me and a Helicopter to Heaven) 2013

Trwający niecały kwadrans piękny film o więzi między dziadkiem, a wnukiem.

Jedenastoletni David jest bardzo związany ze swoim dziadkiem. Staruszek jest byłym nauczycielem i miał świetny kontakt z wnukiem. Razem bawili się, łowili ryby i chodzili na rydze do lasu. Niestety dziadek jest już bardzo stary i chory – powoli szykuje się do śmierci. Film „Morfar och jag” pokazuje ich ostatnie spędzane razem chwile.

Moja ocena: 7/10 („dobry”) Film ukazuje relację między wnukiem i dziadkiem w bardzo intymny i bezpośredni sposób, a jednocześnie z ogromnym szacunkiem. Świetny warsztatowo.

Dostępność

W tej chwili film można zobaczyć na festiwalach filmowych. Kopię, którą udało mi się obejrzeć otrzymałem od reżysera Johana Palmgrena (z niej pochodzą zdjęcia w tym artykule).

Alain Musy w filmach Przejście (Le Passage) i Wizyta Świętego Mikołaja (3615 code Père Noël)

Alain MusyAlain Musy urodził się 14 stycznia 1978 r. jako Alain Lalanne. Jest synem reżysera René Manzora i specjalistki od dekoracji, tradycyjnych technik animacji i scenografii Marisy Musy (obecnie jest ona najbardziej znana z pracy przy filmie animowanym „Persepolis” z 2007 r.). Chłopiec wychowywał się w kosmopolitycznej artystycznej rodzinie.  Jego pradziadowie od strony ojca pochodzili z Libanu i Baskonii, babcia z Urugwaju, a dziadek był „dyplomatą baskijskim”. Matka Alaina też jest prawdopodobnie cudzoziemką (być może Algierką albo Iranką). Jego wujkowie Jean-Félix Lalanne i Francis Lalanne są muzykami. Ten pierwszy to utalentowany gitarzysta, autor muzyki filmowej, a drugi to piosenkarz z dorobkiem niemal 20 albumów, z zamiłowania buntownik i zdeklarowany wegetarianin. Starszy kuzyn Alaina Ea (syn wujka Francisa) jest tancerzem. Sam Alain poszedł obecnie w ślady matki i został specjalistą od kinowych efektów wizualnych.

Tak się złożyło, że dwa pierwsze filmy Alaina Musy, w których wystąpił on w rolach głównych, to szczytowe osiągnięcia René Manzora i współpracującej z nim niemal całej rodziny Lalanne. Ojciec reżyserował, matka była odpowiedzialna za scenografię i stronę wizualną produkcji, a co najmniej jeden z wujków pracował przy muzyce, bądź jako producent całości. Zarówno „Przejście” jak i „Wizyta Świętego Mikołaja” to kino mroczne, a zarazem błyskotliwe i olśniewające.

Przejście (Le Passage)

Utalentowany i ceniony reżyser Jean Diaz mieszka samotnie z kilkuletnim synem Davidem. Od dziesięciu lat nie nakręcił on żadnego filmu, ale właśnie rozpoczyna pracę nad nową animacją, która ma podsumować jego życiową filozofię. W tym samym czasie Śmierć poszukuje spośród ludzi najlepszych twórców, którzy byliby w stanie stworzyć dzieło o niej. Jej wybór pada na Jeana i za jej sprawą dochodzi do groźnego wypadku samochodowego, w którym mężczyzna ginie. W ten sposób staje się on niewolnikiem Śmierci, a jego wciąż żywy syn kartą przetargową.

Wizyta Świętego Mikołaja (3615 code Père Noël)

Thomas to pomysłowy i pełen energii dziesięciolatek, który jest bardzo związany w niedowidzącym dziadkiem i ukochaną matką Julie, prowadzącą sieć sklepów. Chłopiec ma coraz większe wątpliwości, czy Święty Mikołaj rzeczywiście istnieje. Pewnego dnia wraz kolegą pisze przez komputer z numerem, który wg. reklamy należy do Mikołaja. Okazuje się, że po drugiej stronie jest psychopatyczny morderca, który korzystając z podanych przez chłopca informacji wpada do niego z wizytą w przebraniu Świętego Mikołaja.

Torokko (トロッコ / 轨道 / Rail Truck) 2009

Torokko” („Torocco” / „トロッコ” / „轨道” / „Rail Truck”) to ekranizacja opowiadania japońskiego pisarza Ryūnosuke Akutagawy pod tym samym tytułem (nie ma polskiego tłumaczenia).

Zarys fabuły

Głównymi bohaterami filmu są nieco buntowniczy dziesięcioletni Atsushi (Kento Harada) i jego młodszy brat Toki (Kyoichi Omae). Matka chłopców Yumiko Yano mieszka wraz z nimi w Tokio i pracuje jako dziennikarka. Kilka lat temu została ona porzucona przez męża Tajwańczyka i w związku z tym cała rodzina znajduje się w kryzysie. Kiedy Yumiko dowiaduje się, że jej były mąż zginął w Bangladeszu, decyduje się pojechać z dziećmi na letnie wakacje do dziadków na tajwańską wieś. Atsushi bardzo chciałby zobaczyć kolejkę drezynową ze starego zdjęcia z czasów młodości ojca. Niestety na miejscu okazuje się, że dziadek ma już słabą pamięć i nie potrafi wskazać jej lokalizacji. Nieco zdziwaczały staruszek uważa się też za Japończyka, choć państwo stanowczo odmawia mu przyznania tej narodowości. Chłopcy korzystają z wolności włócząc się po okolicy, czują się też onieśmieleni ogromem zieleni i nieznaną przestrzenią. Wkrótce Atsushi wpada na trop kolejki. Dowiaduje się również z podsłuchanej rozmowy, że matka zamierza pozostawić ich u dziadków na zawsze.

Dodatkowe informacje

Praktycznie nieznany poza Japonią i Chinami niezależny dramat obyczajowy to owoc wielu lat przygotowań i pracy. Wg. oficjalnej strony autor scenariusza Hirofumi Kawaguchi pracował nad nim trzy lata. Długo trwało też szukanie odpowiednich plenerów, których w Japonii po prostu brakło. Znalezienie duetu młodziutkich aktorów, którzy zagrali główne role Atsushiego i Tokiego, też z pewnością nie było prostym zadaniem. Niesamowita muzyka rozbrzmiewająca przez większą część filmu to dzieło niezwykle utalentowanej japońskiej wiolonczelistki i kompozytorki o światowej sławie Ikuko Kawai. Jedynym mankamentem filmu są przeciętne i monotonne zdjęcia.

Moja ocena: 10/10 („arcydzieło”)

Przepaść międzypokoleniowa w Japonii i innych krajach bliskiego wschodu i reakcje filmowców na ten problem

Na skutek gwałtownych przemian obyczajowych i technologicznych między pokoleniem dziadków i wnuków wyrósł mur niemalże nie do przebycia. Starzy żyją w świecie tysiącletniej kultury i tradycyjnych wartości religijnych i historycznych, a młodzi w rzeczywistości mediów i elektronicznej rozrywki. Ta bariera w porozumieniu się jest tak dużym problemem, że głos w tej sprawie oprócz naukowców i badaczy społecznych zabierają też filmowcy.

Są dwa filmy, które nawiązują do tej tematyki w ciepły i optymistyczny sposób. Pokazują one, że wzajemna otwartość, cierpliwość i chęć poznania się mogą przełamać pozorną nieprzystawalność światów dzieci i staruszków. Japoński film „Ano natsu no hi” opowiada historię jedenastoletniego Yuty, który zaprzyjaźnia się z nieco zdziwaczałym dziadkiem. Z kolei w chińskim filmie „Grandson from America” to dziadek podejmuje pierwsze kroki, żeby nawiązać nić porozumienia z wnuczkiem. Bardzo interesujący jest też południowo-koreański film „Jibeuro” o rozpieszczonym ośmiolatku i jego niezwykle cierpliwej i pokornej babci.

Grandson from America (孙子从美国来 / Sun zi cong mei guo lai) 2012

Mimo coraz większej otwartości Państwa Środka na Zachód, wciąż istnieją spore problemy z tytułami chińskich filmów i ich tłumaczeniami. Żeby było jasne, o jakim filmie zamierzam pisać, zamieszczam poniżej wykaz wszystkich wersji tytułu filmu „Wnuk za Stanów Zjednoczonych” w reżyserii 曲江涛 Jiangtao Qu (polski tytuł to tylko moje tłumaczenie – nie istnieje polska, ani nawet angielska wersja językowa tego filmu):

  1. Oryginalny tytuł chiński: 孙子从美国来 (tł. Wnuk ze Stanów Zjednoczonych)
  2. Alternatywny tytuł chiński: 当孙悟空遇上蜘蛛侠 (tł. Kiedy Człowiek-małpa spotkał Spidermena)
  3. Angielska transkrypcja / transliteracja oryginalnego tytułu wg. IMDb: Sun zi cong mei guo lai
  4. Oficjalny tytuł międzynarodowy: Grandson from America (tł. Wnuk z Ameryki)

Tematyka „Grandson from America” przypomina południowo-koreański film Jibeuro (o wnuku, który zostaje podrzucony starej schorowanej babci). „Wnuk ze Stanów Zjednoczonych”  to sympatyczna komedia obyczajowa, nieco lżejsza niż jej koreański odpowiednik. Opowiada o starszym mężczyźnie Lao Jangu, byłym mistrzu chińskiego teatru cieni (jest to rodzaj tradycyjnego ludowego teatru kukiełkowego z udziałem muzyki i śpiewu). Mieszka on samotnie w małym miasteczku, ciesząc się zasłużoną emeryturą i dobrą opinią sąsiadów. Pewnego dnia pod jego dom podjeżdża samochód. Okazuje się, że to długo niewidziany syn, który przyjechał z żoną i sześcioletnim synkiem ze Stanów Zjednoczonych. Prawdopodobnie z powodu pracy, nie mają oni czasu na zajęcie się chłopcem i czują się zmuszeni do pozostawienia go z dziadkiem.

Grandson From America

Oczywiście ani malec, ani dziadek nie są tym zachwyceni. Mały podrzutek przez pierwsze dni jest mrukliwy, a dziadek wyraźnie nie wie, jak sobie z nim radzić. Stara się nawet ukryć jego obecność przed sąsiadami. Jest to jedna z najśmieszniejszych części filmu, bo chłopiec dobrze rozumie Chiński, za to dziadek nie ma zielonego pojęcia, co to jest np. „ham burger”. Z pomocą sąsiadów i umiejętności zaczerpniętych z teatru cieni, Lao Jang nawiązuje z chłopcem ciepłą, sympatyczną relację.

Jiaming DingFilm „Grandson from America” to debiut młodego chińskiego aktora 丁佳明 Ding Jiaming. Chłopiec ma na oko ok. 7 lat. Chudziutki, drobny, o długiej szyjce. Został świetnie dobrany do roli, bo ma taką „mieszaną” urodę. Z jednej strony wschodni wygląd twarzy, szczególnie rysy oczu i grubsze otoczki wokół nich, a z drugiej kasztanowe włosy, które wyglądają po europejsku. Niestety rola amerykańskiego wnuczka jest, jak dotąd, jego jedyną kreacją. Być może w przyszłości zobaczymy go w innych rolach, choć nie zanosi się na to.

Galeria zdjęć z filmu z Dingiem Jiamingiem: