Gummi-Tarzan (1981)

Samotny ośmiolatek zaprzyjaźnia się z operatorem podnośnika do kontenerów.

Ośmioletni Ivan ma problemy z czytaniem i opinię największego łamagi w szkole. Szkolne łobuzy codziennie maczają go w szkolnej fontannie, a ojciec twierdzi, że powinien nauczyć się samodzielnie bronić przed nimi. Pokazuje synowi w gazecie komiks z największym, jego zdaniem, twardzielem – Tarzanem. Pewnego popołudnia zbiera też syna na ćwiczenia na świeżym powietrzu, co ma opłakane skutki, ponieważ od tej pory do Ivana przylega przezwisko „gumowy Tarzan”. Wkrótce chłopiec poznaje sympatycznego kierowcę ogromnego urządzenia do transportu kontenerów, który pracuje w pobliskim porcie.

Moja ocena: 10/10 („arcydzieło”) „Gummi-Tarzan” to ekranizacja książki dla dzieci autorstwa znanego duńskiego pisarza Olego Lunda Kirkegaarda. Kirkegaard w swojej twórczości często podejmował temat interakcji dorosłych i dzieci. Wydaje się, że w Gummi-Tarzanie operator podnośnika do kontenerów to alter ego autora, ponieważ nosi identyczne imię. Z kolei reżyser filmu Søren Kragh-Jacobsen ma swoim koncie wiele filmów o problemach dzieci i dorastającej młodzieży. Wyreżyserował między innymi „Wyspę na ulicy Ptasiej” na podstawie powieści Uriego Orleva. Tak naprawdę jednak film najwięcej zawdzięcza odtwórcy głównej roli Ivana Alexowi Svanbjergowi. Chłopiec zagrał bardzo przekonująco, a przecież podczas filmowania miał zaledwie osiem lat.

„Gummi-Tarzan” w przeciwieństwie do wielu filmów z lat 80-tych nie zestarzał się. Zawiera sporo elementów humorystycznych i niesie inspirujące pozytywne przesłanie. Nadaje się do oglądania przez osoby w każdym wieku.

Shōnen jidai (Takeshi: Childhood Days / 少年時代) 1990

Japonia, lata 40. XX wieku, trwa II wojna światowa. Dwunastoletni Shinji jest synem wojskowego i mieszka wraz z rodzicami i starszym bratem w Tokio. W obawie przez bombardowaniami zostaje wysłany na wieś. Wychowany w dużym mieście chłopiec jest oszołomiony bezpośrednimi, pełnymi szorstkości, a nawet brutalnymi relacjami między jego rówieśnikami. Wiejscy chłopcy są poddawani wojennej propagandzie, śpiewają zagrzewające do walki piosenki. Czekają na nowego ucznia z niecierpliwością, spodziewając się kogoś inteligentnego i umiejącego opowiadać ciekawe historie. Shinji dołącza do jedynej we wsi klasy dla chłopców, która grupuje uczniów w różnym wieku. Niepodzielne rządy sprawuje w niej Takeshi Ohara. Jest to odpowiedzialny i stateczny nastolatek, który pomaga ojcu w rybackich pracach i opiekuje się młodszym braciszkiem. Pełni też zaszczytną funkcję „kierownika klasy”. Takeshi bierze Shinjiego pod swoje skrzydła. Czyni go swoim zastępcą „vice-kierownikiem klasy”, a nawet ratuje przez zemstą wrogiej bandy chłopaków. Inni uczniowie mają jednak dość jego rządów i postanawiają go upokorzyć. Shinji będzie musiał wybrać między przyjaźnią z Takeshim, a lojalnością wobec grupy, do której chciałby przynależeć.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) „Shonen jidai” (tł. „Chłopięce lata”) to epickie arcydzieło. Robota operatorska i opracowanie muzyczne na światowym poziomie. Sama historia jest wiarygodna i wzruszająca. Zdecydowanie polecam!

Silny jak lew (Lejontämjaren) 2003

Film o bullyingu – prześladowaniu w szkole. Jedenastoletni Simon jest dręczony przez starszego kolegę Alexa, nazywanego Kobrą. Sytuacja się komplikuje, kiedy okazuje się, że Alex to syn nowego partnera mamy Simona. Prześladowca i prześladowany stają się rodziną.

Simon jest wychowywany przez samotną matkę Karin. Ma także najlepszą przyjaciółkę Tove. Pewnego dnia chłopiec zauważa wygłupiającego się obcego mężczyznę wraz z matką w ich łazience. Okazuje się, że to Björn – nowy partner mamy. Chłopiec niechętnie, ale w końcu go akceptuje. Po jakimś czasie Karin i Björn postanawiają zamieszkać razem. Wtedy okazuje się, że synem mężczyzny jest szkolny prześladowca Simona Alex. Chłopiec obawia się powiedzieć o wszystkim dorosłym, bo uważa, że to jeszcze pogorszy sprawę. Niestety sytuacja z dnia na dzień się pogarsza.

Film „Silny jak lew” („Lejontämjaren„) jest trochę smutny i przytłaczający, ale pokazuje możliwą sytuację bez wstydliwości czy tabuizowania. Dzięki temu można dostrzec przyczyny prześladowania i poznać możliwe sposoby poradzenia sobie z nim. Myślę, że obejrzenie tego filmu może być wartościowe dla dzieci.

Moja ocena: 7/10 („dobry”)

Podobne:

Młody aktor grający główną rolę Simona (Eric Lager) przypomina nieco mimiką i fizjonomią twarzy Daniela Magdera z filmu „Olbrzym z jeziora” oraz Andoniego Erburu z filmu „Sekrety serca„.