Na linii wzroku (Auf Augenhöhe) 2016

Osierocony chłopiec odnajduje ojca, który okazuje się być karzełkiem…

Michi, odkąd pamięta, mieszkał w domu dziecka. Nie zna innego życia i dobrze sobie radzi wśród kolegów i opiekunów, choć tęskni za mamą. Mama chłopca zmarła, kiedy miał kilka lat i zostało po niej wyłącznie pudełko pamiątek. Pewnego dnia Michi odnajduje pośród nich nigdy nie wysłany list, a na nim nazwisko i imię swojego ojca – Tom Lambrecht. Próbuje go odwiedzić, nie wiedząc czego się spodziewać, jednak mężczyzny nie ma w domu. Chłopiec dowiaduje się od sąsiadki, że pojechał na wyścigi kajakowe. Michi jest pełen dobrych przeczuć, więc zostawia mu pod drzwiami liścik. Kiedy już zbiera się do powrotu, do mieszkania wraca Tom Lambrecht, który ku wielkiemu zdziwieniu chłopca okazuje się być karłem. Michi próbuje wyjąć liścik zza drzwi, ale jest już za późno. Na skutek intrygi kolegów, karzeł odwiedza go w domu dziecka, co okazuje się wielką katastrofą.

Moja ocena: 10/10 („arcydzieło”) Może się spodobać dzieciom, ale w gruncie rzeczy kierowany do bardzo szerokiego grona widzów. Luis Vorbach przekonująco wcielił się w chłopca z domu dziecka imieniem Michi, który dowiaduje się, że ma ojca, ale jest zawstydzony i zdruzgotany odkryciem, że to karzeł. Wstyd nie pozwala mu się z tym pogodzić. „Na linii wzroku” to niezwykle wzruszająca tragikomedia o dumie, akceptacji, miłości, odmienności i budowaniu charakteru w konfrontacji ze swoimi słabościami. Twórcy, mimo podjęcia bardzo ambitnego i ciężkiego w gruncie rzeczy tematu, przedstawili całą historię z ogromną dawką humoru, więc nie jest on przytłaczający.

Film „Na linii wzroku” już wkrótce wejdzie do kin w Polsce. Premiera 16 marca 2018.

Podobne:

O miłości do ojca pomieszanej z zażenowaniem i wstydem traktuje zaledwie garść filmów. Jednym z najpiękniejszych jest holenderski dramat familijny „Sekret magika„. Polecam.

Ruby and Rata (1990)

Wymarzona najemczyni okazuje się rockmanką z ośmioletnim synem

Ruby skończyła osiemdziesiąt trzy lata i właśnie odebrano jej prawo jazdy. Żeby uniknąć widma przeprowadzki do domu starców, kobieta rozważa wynajęcie komuś nieużywanej części domu. Ruby marzy o sąsiedztwie młodej businesswoman, najlepiej anglikanki, która w razie czego mogłaby jej udzielić pomocy. W poszukiwaniach odpowiedniej kandydatki pomaga jej bratanek, który dla niepoznaki przedstawia się jako agent nieruchomości. Kiedy w domu pojawia się potencjalna najemczyni – ubrana w czerwony kostium Rata – Ruby jest przekonana, że to idealny wybór. Rata podczas spotkania nie wspomina jednak o tym, że ma syna Williego, kłopoty z opieką społeczną, pracuje co prawda w firmie finansowej, ale jako sprzątaczka, a ponadto stara się o angaż jako wokalistka punkowego bandu The Apocalypse. Rata i Willy wprowadzają się do domu Ruby i wszystko wskazuje na to, że szykuje się istna katastrofa.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) Pietystycznie przygotowane autorskie dzieło, wystudiowane jak malarstwo dawnych mistrzów, a jednocześnie nieco zwariowana komedia z mnóstwem muzyki, magii i niezwykłych zbiegów okoliczności. Zaskakująco świeże kino wprost z Nowej Zelandii, które pozwala ujrzeć życie z innej perspektywy, odmienia serce i przywraca wiarę w ludzką dobroć. Kawałek uroczego filmowego świata nie tylko dla miłośników komediodramatów, ale też dla wszystkich, którzy po prostu szukają w kinie „czegoś więcej”.

Podobne: „Ruby i Rata” to unikalny film, niepodobny do niczego innego, ale jeśli miałbym wskazać coś zbliżonego, to polecam 2 pełne temperamentu produkcje z odległej Hiszpanii: „Mateuszek” i „La Guerra de papá”.

O chłopcu, który sprzedał swój śmiech (Timm Thaler oder das verkaufte Lachen) 2017

Chłopiec o złotym sercu, żeby uregulować długi rodziny, sprzedaje swój śmiech

Timm Thaler jest sierotą, który mieszka w latach 20. wraz ze swoją macochą i przyrodnim bratem w centralnym niemieckim mieście. Jego ojciec nie żyje, ale chłopiec zachowuje po nim żywe wspomnienie, bo miał w zwyczaju zabierać go ze sobą na emocjonujące wyścigi konne. Ojciec nigdy jednak nie wygrywał żadnych większych sum, a macocha również prędzej się zadłuża, niż bogaci. Pomimo biedy Timm często się śmieje, a jego pogoda ducha i nieustanne żarty są w całej miejscowości wręcz legendarne. Pewnego dnia chłopiec w pobliżu toru wyścigowego spotyka tajemniczego barona Łebaida, który daje chłopcu iskrę nadziei na zmianę jego smutnego losu – każdy wskazany przez niego koń okazuje się zwycięski. Baron proponuje Timmowi umowę – w zamian z jego śmiech, zwycięstwo we wszystkich zakładach. Chłopiec przystaje na jego warunki, ale dopiero po fakcie orientuje się, jak straszny popełnił błąd.

 

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) „O chłopcu, który sprzedał swój śmiech” to nowa wersja często ekranizowanej powieści James Krüssa z 1962 r., która doczekała się nie tylko ekranizacji kinowych i przedstawień teatralnych, ale nawet mini-serialu. Jest to obfitująca w mnóstwo zwrotów akcji przypowieść o pieniądzach, szczęściu, oraz o tym, czy lepiej byłoby nam być kimś innym – piękniejszym, bogatszym, może bystrzejszym. Przygoda, którą przeżywa Timm Thaler, zaczyna się od prostego zakładu, a kończy się na potyczce z najsilniejszym przeciwnikiem, w zasadzie o wszystko. Film jest emocjonujący i jego przekaz wciąż aktualny, mimo że akcja dzieje się prawie 100 lat temu. Wielkie brawa należą się twórcom za wierne oddanie charakteru lat 20-tych XX wieku – zarówno pod względem strojów, jak i pewnych cech tj. rozwarstwienie społeczne i wszechobecność nowinek technicznych, które tamtą epokę pod wieloma względami upodabniają do współczesności. Świetny film dla widza w każdym wieku.

csm__GMB7773_1400_01_cf8a030b0c

Podobne: Podobny do Timma Thalera klimat dekadencji można odnaleźć w holenderskim filmie „Abel – latający windziarz”

Smocze serce (Drakhjärta) 2016

Jedenastoletni Nisse nie może się pozbierać po śmierci mamy, zaczyna rozmawiać z jaszczurką

Nissemu niedawno zmarła mama. Chłopiec jest przerażony wizją spędzenia Gwiazdki bez niej, więc robi wszystko, by do niej nie doszło – chowa ozdoby świąteczne, a nawet unika szkoły. Święta jednak zbliżają się nieubłaganie, ponadto trzeba nadrobić zaległości w nauce. Nisse przejmuje się także ojcem, który od śmierci mamy nie może znaleźć pracy i zdaje się dziwaczeć. Niespodziewanym sprzymierzeńcem w radzeniu sobie z problemami zostaje dla Nissego jego jaszczurka Harry, która pewnego dnia przemawia do niego ludzkim głosem. Harry – prezent od mamy, który dotychczas nie rzucał się w oczy, okazuje się gadatliwym małym smokiem, który uwielbia siedzieć w bębnie kiedy Nisse gra na perkusji i pałaszować wszelkie słodkości. Harry uczy Nissego, co to znaczy mieć „smocze serce”.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) „Smocze serce” to debiut reżyserski Klasa Karteruda na podstawie serii powieści dla dzieci autorstwa szwedzkiej pisarki Anny Ehring. Dzieło to powstało w dwóch wersjach – krótszej kinowej i dłużej jako 10-odcinkowy mini-serial emitowany w zeszłe święta na kanale SVT. W tej krótszej wersji można było go obejrzeć niedawno na Festiwalu Filmów dla Młodego Widza Ale kino! 2017 w Poznaniu z lektorem na żywo.

„Smocze serce” opowiada o tym, co w życiu najważniejsze – o przyjaźni, odwadze, rodzinie, o tym że czasami trzeba pogodzić się ze stratą, przetrwać najgorsze i iść dalej. Zadanie Malte Legros Selander, który grał Nissego było bardzo trudne, ponieważ grał ze smokiem, który jako animacja został dodany po ukończeniu zdjęć, na etapie postprodukcji, a mimo to mały aktor poradził sobie znakomicie. Wielkie brawa!

Malte Legros Selander Nisse Smocze serce Drakhjärta 2016 (1)

Podobne: Ojciec, który mimo szczerych chęci „nie ogarnia”, to motyw, który pojawia się w innym podobnym filmie – „Sekret magika„.

Benek Brawura i czerwone taksówki (Benoît Brisefer: Les taxis rouges) 2014

Drobny blondynek władający super mocami kontra taksówkarska korporacja

Dziewięcioletni Benek Brawura posiada nadludzką siłę, która z jednej strony pomaga mu w życiu, ale z drugiej strony sprawia, że w sposób niezamierzony niszczy innym dzieciom zabawki i dlatego nie ma żadnych przyjaciół wśród rówieśników. Jego jedynymi przyjaciółmi są pani Adolphine, która wychowuje chłopca i zakochany w niej taksówkarz pan Dussiflard (znany z „Pana od muzyki” niezastąpiony Gérard Jugnot). Benek traci swoją moc, kiedy się przeziębi, więc wyczekuje choćby jednego kichnięcia, żeby móc choć na chwilę poczuć się zwykłym chłopcem, ale dzięki ciepłym szalikom od pani Adolphine przeziębienie mu nie grozi. Pewnego dnia do miasta sprowadza się korporacja taksówkarska, która stawia sobie za cel wygryzienie pana Dussiflard z interesu. Sfatygowany pojazd mężczyzny nie ma się co równać do błyszczących czerwonych limuzyn potężnej firmy, ale mimo to pan Dussiflard wraz z Benkiem decydują się podnieść rękawicę.

Moja ocena: 7/10 („dobry”) „Benek Brawura i czerwone taksówki” to niestety ostatni film Manuela Pradala, który zmarł 13 maja 2017 roku w wieku zaledwie 53 lat, w związku z długą chorobą. Manuel Pradal znany był z tego, że napisał scenariusze do wszystkich reżyserowanych przez siebie filmów. Oprócz Benka nakręcił też „La Blonde aux seins nus” o 26-latku i jego 14-letnim bracie i film w którym występują prawie wyłącznie 5-letni aktorzy „Tom le cancre”, który prawdopodobnie w związku z jego śmiercią do dziś nie ma dystrybucji.

Benek Brawura to ekranizacja komiksu z lat 60-tych, więc reżyser starał się różnymi środkami wyrazić klimat tej dekady. Strojami, muzyką i dekoracjami do filmu można się w trakcie seansu delektować. Silną stroną filmu są też przemyślane zdjęcia, z kolei najsłabszy element to chaotyczny i niespójny scenariusz. Mimo tej niewielkiej wady, „Benek Brawura i czerwone taksówki” to idealny film na leniwe sobotnie popołudnie w gronie rodziny. Potrafi skutecznie poprawić humor.

Warto zwrócić uwagę na polską wersję językową, w której Benka uroczo i przekonująco zagrał Beniamin Lewandowski. Jest to naprawdę udany dubbing.

benoit-brisefer-les-taxis-rouges

Podobne:

Film „Benek Brawura i czerwone taksówki” przypomina nieco holenderski film dla dzieci „Przygody Nono”, który ma podobny klimat i również występują w nim samochody.

Pingwiny i ciasto (Taart) 2014

Ośmioletni Kadir i jego kochający ojciec Umut szukają nowej pracy w cukierni

Ośmioletni Kadir pasjonuje się wszystkim, co jest związane z wyprawami na daleką północ. Każdego wieczora chłopiec wpatruje się w plakat zdobywcy biegunów na drzwiach swojego pokoju, a także bije rekordy wytrzymałości siedząc w wannie z lodem. Jednocześnie malec jest przejęty tym, że jego tata Umut od śmierci mamy nie może odzyskać radości życia. Kiedy Umut traci pracę w cukierni, Kadir pomaga mu w poszukiwaniu nowego miejsca, gdzie mógłby robić swoje legendarne przysmaki. Znalezienie pracy okazuje się jednak niełatwe, a właścicielka mieszkania bardzo niecierpliwa. Z pomocą przychodzi zaprzyjaźniona z Kadirem kwiaciarka, która skutecznie poleca Umuta. Niezbędna jest jednak przeprowadzka do innego miasta. Wszystko wskazuje na to, że zarówno dla Kadira, jak i dla jego ojca, będzie to trudna ekspedycja, ale przy zespołowej pracy, jest szansa na sukces.

Moja ocena: 8/10 („bardzo dobry”) Holenderski miniserial Taart to opowieść o adaptacji. Tureckie pochodzenie rodziny, delikatnie zasygnalizowane imionami głównych bohaterów to jeden z tropów. Umut podczas filmowej podróży szuka miejsca gdzie będzie mógł realizować swoją pasję – tworzyć pyszne desery, z kolei Kadir przygotowuje się do podróży, jaką jest dorastanie. Chłopiec podczas wspólnej wędrówki przekona się, co znaczy prawdziwa miłość, pozna też smak przyjaźni i dowie się, że droga na skróty nie zawsze popłaca. To podróż fascynująca, ponieważ Umut i Kadir to jeden z najlepszych duetów ojciec-syn w historii kina.

80df1f_e9cc910011fa4e1db34382ca40ca78c8

Podobne: Po „Pingwinach i cieście” warto obejrzeć „Scyzoryk„, film wyprodukowany przez tego samego producenta – holenderską firmę Bosbros.

Tęcza (Dhanak) 2014

Siostra zabiera brata w podróż do bollywoodzkiego gwiazdora, by wrócił mu wzrok

Dziesięcioletnia Pari to najlepsza przyjaciółka i przewodniczka swego niewidomego braciszka Chotu. Rodzice dzieci zginęli, więc mieszkają one wraz z ciotką i wujem. Ich wioska położona jest na terenie malowniczego pustynnego rejonu Radżastan w Indiach. Pari i Chotu są fanami bollywódzkiego kina, a w szczególności  niezwykle znanego aktora Shah Rukha Khana. Znają wszystkie jego filmy.

Pewnego dnia, podczas wizyty w kinie, Pari zauważa plakat z jej idolem Rhah Rukh Khanem. Jest zaskoczona kiedy odczytuje jego treść – jest na nim napisane, żeby ofiarować swe oczy. Dziewczynka jest przekonana, że wizyta u idola może przywrócić wzrok jej ukochanemu braciszkowi, więc bez zbędnej zwłoki ucieka z domu i zabiera go w daleką podróż do niego. Dziewczynka ze wszystkich sił pragnie, żeby spełniła się jej obietnica, że Chotu odzyska wzrok przez skończeniem dziewięciu lat.

Moja ocena: 9/10 („rewelacyjny”) Mimo że film „Tęcza” jest relatywnie krótki jak na bollywódzkie standardy – trwa nieco ponad półtora godziny – to zawiera ogromną ilość uroczej muzyki, poruszających scen przyjaźni i zaskakujących zwrotów akcji. Przez film przewija się też galeria postaci, które uosabiają różnorodny styl i filozofię życia – czasem niebiańsko dobrych, a  innym razem po prostu złych. W podróży Pari i Chotu odnaleźć można echa kina drogi, elementy filmu o dorastaniu, a nawet przypowieści, bądź baśni. Nadaje się zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.

Chotu Pari Dhanak Tęcza Bollywood movie film

Podobne:

Tęcza kontynuuje najlepsze tradycje bollywódzkiego kina dla dzieci, poczynając od „Gwiazd na ziemi”, poprzez „Nanhe Jaisalmer” i „Zokkomona„, aż po „Killa”.